niedziela, 23 kwietnia 2017

Targi eko Warszawa ul. Marsa - relacja

Targi Regionalia w tym roku troszkę mnie rozczarowały. Ziół nie było praktycznie w ogóle bo co to jest jedno stoisko z żywymi ziołami i dwa z suszonymi.




Za to tak jak w minionych latach mało było przetworów tak teraz były głównie one. Nalewki, konfitury, dżemy, sery a także miody i wędliny oraz chleby.






Oczywiście nie była bym sobą gdybym nie kupiła kilku rzeczy :) Pyszny kozi ser od "Malinowej zagrody" a także wyśmienite konfitury jagoda z żubrówką i dynia z pomarańczą.

Były także dwa stoiska z kosmetykami naturalnymi jedno to wszędobylskie "Sylveco" i wcale nie takie naturalne a drugie to rodzinna firma z kosmetykami "Domowy kosmetyk" gdzie właścicielka z pełnym zapałem opowiadała mi o swojej firmie o jej początkach i zmianach jakie w niej zaszły.


Z innych ciekawych rzeczy było stoisko zduna, który robi piękne kafle kominowe i piece kaflowe.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz