Głóg dwuszyjkowy (Cratageus laevigata) / jednoszyjkowy (Crataegus monogyma) - drzewo, krzew występujący w całej Polsce dorasta do 5 m wysokości. Od maja do czerwca pojawiają się na nim białe kwiaty. Jabłkowate owoce pojawiają się jesienią a im później tym są bardziej czerwone (ja zbieram je w grudniu przed Bożym Narodzeniem i robię z nich dekorację świąteczne do domu)
Surowcem leczniczym są zarówno kwiaty jak i owoce.
Kwiaty zbiera się na początku kwitnienia i rozkłada w suchym przewiewnym miejscu do wysuszenia. Ważne aby zachowały swój zapach. Kwiaty zawierają aminy aromatyczne o właściwościach regulujących czynności układu krążenia, zmniejszają cholesterol. W składzie kwiatów znajdują się także flawonoidy, procyjanidyny i aminokwasy.
Owoce natomiast zbiera się w pełni dojrzałe (na przełomie października i listopada) i suszy. Owoce zawierają mniej flawonoidów za to więcej procyjanidyn a oprócz tego są bogate w witaminy A i C.
Głóg jest jednym z bardziej poznanych ziół leczniczych. Dowiedziono że stosowanie głogu przynosi poprawę w wypadku chorób układu sercowo-naczyniowego. Zwiększając dotlenienie mięśnia sercowego, głóg wzmacnia siłę jego skurczu i reguluje rytm serca, zwiększa także przepływ krwi. Działa rozkurczająco na mięśnie gładkie naczyń , zwłaszcza wieńcowych, rozszerza naczynia krwionośne, zmniejsza napór naczyń włosowatych, a tym samym obniża ciśnienie krwi. Ponadto głóg działa kojąco na ośrodkowy układ nerwowy i łagodzi napadowe kołatanie serca.
Głóg zaleca się w terapii zaburzeń rytmu serca, w przypadku lekkiej niedomogi serca np. łagodna postać choroby wieńcowej czy ogólne osłabienie serca. Ponadto z racji swego uspakajającego wpływu polecany jest w leczeniu lekkich zaburzeń snu.
Dla wszystkich którzy mają problem z sercem i są nerwowi polecam mieszankę która jest znana od wieków i przetrwała do naszych czasów. Jest bardzo skuteczna. Wszystkie zioła znajdziemy w dobrym sklepie zielarskim.
100 g owoców głogu
50 g kwiatów głogu
20 g liści głogu
70 g korzenia lubczyku
20 g kwiatu wrzosu
30 g kwiatów róży
10 g kwiatów krwawnika
30 g ziela serdecznika
20 g liści szałwii
Zioła dokładnie wymieszać i 1 łyżkę stołową zalać dwoma szklankami wrzątku, przykryć i zostawić do rana, rano przed śniadaniem wypić 1 szklankę ziół, oczywiście ciepłych, drugą szklankę wypić przed snem. Kurację tą robić codziennie przez okres 28 dni następnie zrobić 9 dni przerwy i ewentualnie całość powtórzyć pamiętają żeby za każdym razem robić 9 dni przerwy.
poniedziałek, 31 października 2016
niedziela, 23 października 2016
Znaki zodiaku a zdrowie - Baran
W pewnej książce znalazłam bardzo ciekawy rozdział na temat oddziaływania ziół na poszczególne znaki zodiaku i chciała bym się tym z Wami podzielić.
Jako że jestem z pod znaku barana pierwszym do omówienia będzie właśnie on :).
Baran (21 marca - 19 kwietnia)
Żywiołem tego znaku jest ogień. Dlatego też Barany są dynamiczne, władcze, aktywne i pełne energii, stale są w ruchu ale mają też skłonność do różnego rodzaju obsesji. Dodatkowo cechy te wzmacniane są przez obecność Marsa - planety rządzącej Baranem, która symbolizuje impulsywność, działanie, brawurę.
Słońce wchodząc w znak Barana budzi przyrodę po długim zimowym śnie a ludzi urodzonych pod tym znakiem obdarza wielką energią, która będzie im towarzyszyła przez całe życie.
Barany przez wpływ Marsa są osobami odważnymi i zdecydowanymi. Ich życie pełne jest urozmaiceń i życiowych niespodzianek, przez które przechodzą z podniesionym czołem.
Osoby z pod tego znaku nie są z natury skłonni do podporządkowania się nakazom i rozkazom. Dlatego najlepiej sprawdzają się na samodzielnych stanowiskach lub zakładają własną firmę. Wierzą w dobroć człowieka, ale są przy tym bezkompromisowi i nie tolerują żadnej nieprawości. Baran na pierwszy rzut oka robi wrażenie egoisty, widzącego tylko siebie i swoich najbliższych. Ale to nie prawda przy bliższym poznaniu okazuje się, że ma dobre intencje, gotów jest z całym poświęceniem walczyć o innych. Natomiast rzeczywiście bardzo kocha dom i troszczy się o niego, boi się jednak nudy i nie mógłby nie pracować. Do szczęścia potrzebne są mu kontakty z innymi ludźmi. Potrafi łączyć pracę zawodową z życiem rodzinnym. Niezależny i zmysłowy Baran jest wymagającym, choć "ludzkim" szefem. Lubi porządek i nie znosi wokół siebie żadnej prowizorki.
Jeśli chodzi o zdrowie Baran, w zasadzie nie jest chorowity. Jako człowiek o temperamencie żółciowo-nerwowym miewa największe kłopoty z głową i systemem nerwowym.
Urodzeni w pierwszej dekadzie Barana (21-31 marzec) mają skłonność do chorób wieńcowych, często niedomagają na nerki, woreczek żółciowy i głowę. Baranom z drugiej dekady (1-10 kwiecień) najczęściej dolegają choroby gardła, oskrzeli i wątroby, natomiast urodzonym między 11 a 19 kwietnia - choroby kobiece, żołądek, zapalenie żył, narażeni są też na urazy głowy.
Oczywiście są to tylko predyspozycje do chorób wcale nie musimy na nie chorować - choć ja osobiście bardzo często cierpię na bóle głowy, a także problemy z żołądkiem wywołane przez stres.
Barany, które chcą ustrzec się chorób powinny jeść więcej selerów, szpinaku, buraków, kapusty, papryki, porów, surowych owoców i sałaty. Zawierają one bowiem dużo żelaza i potasu których najczęściej brakuje urodzonym pomiędzy 21 marca a 19 kwietnia.
Zioła jakie powinny znaleźć się w jadłospisie Barana to: pokrzywa, szanta, wilżyna ciernista, czosnek, majeranek, chmiel i poziewnik.
Ponieważ osoby spod znaku Barana najczęściej cierpią na bóle głowy i mają dolegliwości nerwicowe podaję sprawdzone (cierpię na bóle migrenowe przynajmniej 3-4 razy w miesiącu) przepisy które przyniosą ulgę w tych dolegliwościach:
Mieszanka uspokajająca:
50 g pokrzywy
20 g rdestu ptasiego
15 g wrzosu
20 g lebiodki/oregano
20 g melisy
10 g wilżyny
20 g poziewnika
10 g pączków brzozy
5 g kocanki piaskowej
Mieszanka przeciwmigrenowa
50 g melisy
20 g wrzosu
20 g owocu kolendry
10 g liści bukszpanu
15 g szyszek chmielu
Obie mieszanki przyrządza się tak samo: 1 łyżkę ziół zalać szklanką wrzątku i pozostawić pod przykryciem na 20 minut. Napar pijemy 2 razy dziennie po jednej szklance rano i wieczorem. Robimy 9 dni przerwy i jeżeli kuracja nie przyniosła efektów powtarzamy wszystko od początku.
A Wy co o tym sądzicie zgadzacie się z taką definicją Barana? Bo ja się podpisuję pod tym w 90 %
Jako że jestem z pod znaku barana pierwszym do omówienia będzie właśnie on :).
Baran (21 marca - 19 kwietnia)
Żywiołem tego znaku jest ogień. Dlatego też Barany są dynamiczne, władcze, aktywne i pełne energii, stale są w ruchu ale mają też skłonność do różnego rodzaju obsesji. Dodatkowo cechy te wzmacniane są przez obecność Marsa - planety rządzącej Baranem, która symbolizuje impulsywność, działanie, brawurę.
Słońce wchodząc w znak Barana budzi przyrodę po długim zimowym śnie a ludzi urodzonych pod tym znakiem obdarza wielką energią, która będzie im towarzyszyła przez całe życie.
Barany przez wpływ Marsa są osobami odważnymi i zdecydowanymi. Ich życie pełne jest urozmaiceń i życiowych niespodzianek, przez które przechodzą z podniesionym czołem.
Osoby z pod tego znaku nie są z natury skłonni do podporządkowania się nakazom i rozkazom. Dlatego najlepiej sprawdzają się na samodzielnych stanowiskach lub zakładają własną firmę. Wierzą w dobroć człowieka, ale są przy tym bezkompromisowi i nie tolerują żadnej nieprawości. Baran na pierwszy rzut oka robi wrażenie egoisty, widzącego tylko siebie i swoich najbliższych. Ale to nie prawda przy bliższym poznaniu okazuje się, że ma dobre intencje, gotów jest z całym poświęceniem walczyć o innych. Natomiast rzeczywiście bardzo kocha dom i troszczy się o niego, boi się jednak nudy i nie mógłby nie pracować. Do szczęścia potrzebne są mu kontakty z innymi ludźmi. Potrafi łączyć pracę zawodową z życiem rodzinnym. Niezależny i zmysłowy Baran jest wymagającym, choć "ludzkim" szefem. Lubi porządek i nie znosi wokół siebie żadnej prowizorki.
Jeśli chodzi o zdrowie Baran, w zasadzie nie jest chorowity. Jako człowiek o temperamencie żółciowo-nerwowym miewa największe kłopoty z głową i systemem nerwowym.
Urodzeni w pierwszej dekadzie Barana (21-31 marzec) mają skłonność do chorób wieńcowych, często niedomagają na nerki, woreczek żółciowy i głowę. Baranom z drugiej dekady (1-10 kwiecień) najczęściej dolegają choroby gardła, oskrzeli i wątroby, natomiast urodzonym między 11 a 19 kwietnia - choroby kobiece, żołądek, zapalenie żył, narażeni są też na urazy głowy.
Oczywiście są to tylko predyspozycje do chorób wcale nie musimy na nie chorować - choć ja osobiście bardzo często cierpię na bóle głowy, a także problemy z żołądkiem wywołane przez stres.
Barany, które chcą ustrzec się chorób powinny jeść więcej selerów, szpinaku, buraków, kapusty, papryki, porów, surowych owoców i sałaty. Zawierają one bowiem dużo żelaza i potasu których najczęściej brakuje urodzonym pomiędzy 21 marca a 19 kwietnia.
Zioła jakie powinny znaleźć się w jadłospisie Barana to: pokrzywa, szanta, wilżyna ciernista, czosnek, majeranek, chmiel i poziewnik.
Ponieważ osoby spod znaku Barana najczęściej cierpią na bóle głowy i mają dolegliwości nerwicowe podaję sprawdzone (cierpię na bóle migrenowe przynajmniej 3-4 razy w miesiącu) przepisy które przyniosą ulgę w tych dolegliwościach:
Mieszanka uspokajająca:
50 g pokrzywy
20 g rdestu ptasiego
15 g wrzosu
20 g lebiodki/oregano
20 g melisy
10 g wilżyny
20 g poziewnika
10 g pączków brzozy
5 g kocanki piaskowej
Mieszanka przeciwmigrenowa
50 g melisy
20 g wrzosu
20 g owocu kolendry
10 g liści bukszpanu
15 g szyszek chmielu
Obie mieszanki przyrządza się tak samo: 1 łyżkę ziół zalać szklanką wrzątku i pozostawić pod przykryciem na 20 minut. Napar pijemy 2 razy dziennie po jednej szklance rano i wieczorem. Robimy 9 dni przerwy i jeżeli kuracja nie przyniosła efektów powtarzamy wszystko od początku.
A Wy co o tym sądzicie zgadzacie się z taką definicją Barana? Bo ja się podpisuję pod tym w 90 %
środa, 19 października 2016
Jarzębina
Przy tak ładnej pogodzie jaka dzisiaj jest wybrałam się na spacer po mojej okolicy i stwierdziłam że warto zrobić post o jarzębinie. Oto on :)
Jarzębina jedno z piękniejszych drzew leczniczych. Poprawna nazwa jarząb pospolity (Sorbus acuparia) - według legend stworzona przez Boga dla ozdoby świata i karmienia dzikich zwierząt. W wiejskich przesądach i obrzędach uważana za drzewo będące siedliskiem zła.
Jarząb pospolity to niewysokie drzewo rzadziej krzew, odporny na mróz i występujący na terenie całego kraju.
W maju jarzębina wypuszcza białożółte drobne kwiaty o migdałowym zapachu, zebrane w baldachogrona. Z kwiatów tych później powstają pęki korali wielkości grochu im bliżej zimy tym są one bardziej czerwone.
Owoce zbieramy w suchą słoneczną pogodę. W owocach jednym ze składników jest kwas organiczny, parasorbowy, który może wywołać wymioty i biegunkę. Na szczęście rozpada się on w trakcie suszenia lub mrożenia owoców, dlatego należy je zbierać po przymrozkach lub suszyć w temperaturze 60stC, albo na kilka godzin wstawić do zamrażalki.
Owoce jarzębiny bogate są w witaminy zwłaszcza C, prowitaminę A oraz B, E, PP i K a także miedź i magnez. Działają przeciwzapalnie w drogach moczowych i w przewodzie pokarmowym. Stosuje się je pomocniczo w zaburzeniach krążenia i trawienia. Ze względu na zawartość witaminy C i A owoce jarzębiny zalecane są jako środek przeciw awitaminozie.
Sprawdzone przepisy na różne dolegliwości
Przy przewlekłych niedomaganiach nerek, wątroby i pęcherzyka żółciowego przygotowuje się proszek z owoców.
Suszone owoce mielimy i przyjmujemy po 1 płaskiej łyżce 2 razy dziennie po jedzeniu, popijając przegotowaną wodą. Kuracją taką robimy przez 2 miesiące, następnie miesiąc przerwy, jeżeli dolegliwości nie ustaną powtarzamy kurację.
Dla wzmocnienia pracy serca i tak jak wyżej niedomaganiach nerek i wątroby - stosuję się napar z owoców jarzębiny.
Pół łyżki suszonych mielonych owoców zalewamy szklanką wrzątku i trzymamy na bardzo małym ogniu pod przykryciem przez około 20 minut. Pijemy 3 razy dziennie po pół szklanki.
Osobiście napar ten przygotowuję najczęściej dla mojej babci, która ma problemy z sercem (oprócz jarzębiny daję jej jeszcze głóg - ale o tym w innym poście :D )
Przy niedokwasocie (braku kwasu żołądkowego) można pić sok z jarzębiny.
Owoce oddzielamy od szypułek dokładnie myjemy, zasypujemy cukrem - 0,5 kg cukru na 1 kg owoców i pozostawiamy na ok. 5 godzin. Całość gotujemy przez 30-40 minut, studzimy, odcedzamy sok i zlewamy do butelek. Pijemy 1 łyżeczkę przed każdym posiłkiem.
Jeżeli nie macie możliwości nazrywać samemu tych jakże wspaniałych owoców, można je kupić w sklepach zielarskich.
Foto: http://www.ceneo.pl/7209925
Jeżeli chcecie abym omówiła jakąś konkretną roślinę dajcie znać, jeśli coś o niej wiem to opiszę :)
wtorek, 18 października 2016
Jesień - pora na rośliny cebulowe
Jesień to pora prządków w ogrodzie. Można jeszcze sadzić drzewka, krzewy tylko trzeba uważać na przymrozki wtedy najlepiej zasadzone drzewa okryć żeby nie zmarzły - o tym i o porządkach ogrodowych w innym poście :) w tym zajmiemy się roślinami cebulowymi.
Tulipany, narcyze, żonkile, szafirki, cesarska korona, krokusy - wszystkie te gatunki kupuje się na jesieni i sadzi teraz żeby na wiosnę mogły zakwitnąć. Jeżeli już mamy w ogrodzie cebulki tych kwiatów to po zwiędnięciu liści (czerwiec, lipiec) powinno się je wykopać i również teraz wsadzić.
Tulipany najlepiej sadzić w doniczkach gdyż mają tendencję do wchodzenia w głąb ziemi. Można kupić w sklepach ogrodniczych specjalne doniczki do sadzenia cebul albo wsadzić w jakąś starą plastikową pamiętając o tym że musimy w niej zrobić więcej dziur.
To samo tyczy się narcyzów i żonkili ale one uwielbiają być jedzone przez zwierzątka - doniczka je przed tym uchroni.
Resztę z roślin cebulowych można sadzić bez doniczki, choć gryzonie mogą je wtedy zjadać mi się to zdarza ale tylko z narcyzami.
Cebulki sadzimy na głębokości równej trzem wysokością cebulek lub na ok 15 cm w głąb ziemi. Zasypujemy ziemią i przykrywamy korą aby nie zmarzły przez zimę.
Jeżeli nie mamy działki czy małego ogródka rośliny cebulowe możemy posadzić w doniczce w domu. Jak to zrobić? Prościzna :) Warunkiem podstawowym aby cebulki zakwitły jest ich przechłodzenie. W tym celu cebule muszą spędzić co najmniej 9-10 tygodni w temperaturze poniżej 5⁰C. Najprostszą metodą jest ich przechowywanie w lodówce. Następnie sadzimy cebulki w doniczkach tak aby ich wierzchołek delikatnie wystawał nad ziemią. Następnie przenosimy posadzone cebulki do pomieszczeń o temperaturze ok. 10-12⁰C. W takiej temperaturze cebulki zaczynają startować z rozwojem. W momencie, gdy pędy osiągną długość 8-14 centymetrów, przenosimy rośliny do pomieszczeń o temperaturze ok. 20⁰C, gdzie pozostają do kwitnięcia. Stale pilnujemy aby cebulki miały dostęp do wody, gdyż podczas intensywnego wzrostu potrzebują one do rozwoju dużej ilości wilgoci. Jeśli chcemy aby nasze rośliny kwitły dłużej powinniśmy podczas kwitnienia obniżyć im temperaturę, przynajmniej w godzinach nocnych. po przekwitnięciu postępujemy z nimi jak z tymi w ogrodzie tzn. wykopujemy w lipcu przechowujemy w jakimś suchym przewiewnym miejscu a w zimę sadzimy do doniczki.
Dalie, mieczyki są to również rośliny z bulwami-cebulami pod ziemią ale sadzi się je na wiosnę a teraz wykopuje. Najpierw należy wykopać bulwy, następnie obciąć część nadziemną tak miej więcej do wysokości kciuka czyli 10-15 cm. Wykopane cebulki należy ułożyć w jakimś ciemnym, suchym miejscu aby nie spleśniały bądź zgniły. Ja wykorzystuję do tego pudełka kartonowe bądź drewniane skrzynki z Biedronki i przekładam bulwy dodatkowo gazetami i w taki sposób przechowuje w przedsionku.
środa, 12 października 2016
Czarny bez - zioło dla zrowia
Nadeszła jesień wykorzystajmy ostatnie promienie słońca na spacery - możemy na nich pozbierać prawdziwe skarby. Jednym z nich jest czarny bez (Sambucus nigra).
Rośnie w całej Europie. Celtowie zaliczali krzew ten do świętych, używali go przy grzebaniu swoich bliskich, aby zmarłym błogosławił Pan.
W tym czasie zbieramy jego czarne jagody, pamiętajmy o tym że nie możemy zrywać zielonych tylko same czarne, gdyż zielone zawierają kwas pruski i są toksyczne. Owoce zawierają pektyny, garbniki, witaminę C i B oraz sole mineralne takie jak żelazo, magnez, wapń, potas oraz fosfor. Zawierają również aminokwasy. Jagody czarnego bzu działają napotnie są także moczopędne, ale przede wszystkim należą do ziół skutecznie usuwających z organizmu szkodliwe produkty przemiany materii a także niszczą wolne rodniki i chronią nasze komórki przed ich działaniem. Wykazują też zdolność zmniejszania bólu.
W maju zbieramy jego białe kwiatostany trzeba pamiętać że robimy to w sucha pogodę. Zbieramy wtedy całe białe kwiaty i suszymy w przewiewnym miejscu. Kwiaty zawierają cenne flawonoidy oraz żelazo, sód oraz rutynę. Mają również działanie napotne i moczopędne ale nie tak jak owoce. Białe kwiaty zawierają także związki uszczelniające i poprawiające elastyczność naczyń krwionośnych.
A o to kilka przetworów z kwiatów i owoców czarnego bzu, które możemy zrobić w domu.
Napar z kwiatów
Do szklanki wsypujemy 1 łyżkę kwiatów czarnego bzu i zalewamy wrzącą wodą, pozostawiamy na 15 minut pod przykryciem, przecedzamy i pijemy 3-4 razy dziennie w czasie przeziębień
Sok z owoców wersja z cukrem
Do słoika wsypujemy umyte owoce i przykrywamy je cukrem, następnie powtarzamy tą czynność do momentu aż cały słoik będzie wypełniony pamiętając że ostatnią warstwą musi być cukier. Odstawiamy w ciepłe miejsce na tydzień codziennie mieszając. Po tygodniu przecedzamy i przelewamy do butelek. Można pasteryzować (wstawiamy do dużego gara z wodą, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy przez 30 minut) lub trzymać w lodówce.
Sok z owoców wersja bez cukru
Do naczynia wsypujemy umyte owoce, następnie rozgniatamy widelcem przecedzamy przez gazę ściskając ją mocno aż wyleci cały sok lub umyte owoce wkładamy do sokowirówki. Można pasteryzować tak jak w przepisie z cukrem.
Oczywiście można też kupić w sklepach ze zdrową żywnością gotowy sok z owoców czarnego bzu bez cukru.
Fot. 1 Internet
Fot. 2 Zdjęcie własne
Rośnie w całej Europie. Celtowie zaliczali krzew ten do świętych, używali go przy grzebaniu swoich bliskich, aby zmarłym błogosławił Pan.
W tym czasie zbieramy jego czarne jagody, pamiętajmy o tym że nie możemy zrywać zielonych tylko same czarne, gdyż zielone zawierają kwas pruski i są toksyczne. Owoce zawierają pektyny, garbniki, witaminę C i B oraz sole mineralne takie jak żelazo, magnez, wapń, potas oraz fosfor. Zawierają również aminokwasy. Jagody czarnego bzu działają napotnie są także moczopędne, ale przede wszystkim należą do ziół skutecznie usuwających z organizmu szkodliwe produkty przemiany materii a także niszczą wolne rodniki i chronią nasze komórki przed ich działaniem. Wykazują też zdolność zmniejszania bólu.
W maju zbieramy jego białe kwiatostany trzeba pamiętać że robimy to w sucha pogodę. Zbieramy wtedy całe białe kwiaty i suszymy w przewiewnym miejscu. Kwiaty zawierają cenne flawonoidy oraz żelazo, sód oraz rutynę. Mają również działanie napotne i moczopędne ale nie tak jak owoce. Białe kwiaty zawierają także związki uszczelniające i poprawiające elastyczność naczyń krwionośnych.
A o to kilka przetworów z kwiatów i owoców czarnego bzu, które możemy zrobić w domu.
Napar z kwiatów
Do szklanki wsypujemy 1 łyżkę kwiatów czarnego bzu i zalewamy wrzącą wodą, pozostawiamy na 15 minut pod przykryciem, przecedzamy i pijemy 3-4 razy dziennie w czasie przeziębień
Sok z owoców wersja z cukrem
Do słoika wsypujemy umyte owoce i przykrywamy je cukrem, następnie powtarzamy tą czynność do momentu aż cały słoik będzie wypełniony pamiętając że ostatnią warstwą musi być cukier. Odstawiamy w ciepłe miejsce na tydzień codziennie mieszając. Po tygodniu przecedzamy i przelewamy do butelek. Można pasteryzować (wstawiamy do dużego gara z wodą, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy przez 30 minut) lub trzymać w lodówce.
Sok z owoców wersja bez cukru
Do naczynia wsypujemy umyte owoce, następnie rozgniatamy widelcem przecedzamy przez gazę ściskając ją mocno aż wyleci cały sok lub umyte owoce wkładamy do sokowirówki. Można pasteryzować tak jak w przepisie z cukrem.
Oczywiście można też kupić w sklepach ze zdrową żywnością gotowy sok z owoców czarnego bzu bez cukru.
Fot. 1 Internet
Fot. 2 Zdjęcie własne
wtorek, 4 października 2016
Pora przeziębień i gryp
Witam, w tym poście przedstawię Wam sprawdzone sposoby na przeziębienie, aktualnie sama się z nim zmagam leżąc w łóżku i robiąc sobie wszelkiej maści mikstury. Nie jestem zwolenniczką rutinoscorbinu, aspiryny czy innych takich tam.
Pierwsza rzecz rozgrzewanie
Wieczorem obowiązkowo smaruję się Amolem w naszej rodzinie jest on od dawna zastąpił nam nalewkę z bursztynu, choć w wakacje będąc nad morzem zauważyłam że można ją znowu kupić.
Natomiast wciągu dnia smaruję gardło i klatkę piersiową maścią rozgrzewającą firmy Forever - działa rewelacyjnie i dodatkowo inhaluje.
Natomiast wciągu dnia smaruję gardło i klatkę piersiową maścią rozgrzewającą firmy Forever - działa rewelacyjnie i dodatkowo inhaluje.
Piję miksturę imbirowo-miodową
1 szklanka wody
kawałek imbiru - ok 3 cm
sok z 1 cytryny
1 łyżka miodu - najlepiej lipowego ale jak nie macie to może być inny dobry na przeziębienie jest także miód faceliowy i aktualnie taki posiadam
Wszystkie składniki wkładamy do garnka i doprowadzamy do wrzenia gotujemy tak ok 5 minut i pijemy ciepły. Dla mnie nie ma lepszego sposobu na przeziębienie gripex i inne takie cuda wymiękają przy tym.
Jak ktoś lubi może dodać jeszcze do rondelka 2 lub 1 ząbek czosnku.
kawałek imbiru - ok 3 cm
sok z 1 cytryny
1 łyżka miodu - najlepiej lipowego ale jak nie macie to może być inny dobry na przeziębienie jest także miód faceliowy i aktualnie taki posiadam
Wszystkie składniki wkładamy do garnka i doprowadzamy do wrzenia gotujemy tak ok 5 minut i pijemy ciepły. Dla mnie nie ma lepszego sposobu na przeziębienie gripex i inne takie cuda wymiękają przy tym.
Jak ktoś lubi może dodać jeszcze do rondelka 2 lub 1 ząbek czosnku.
Biorę witaminę C - ale tą naturalną czyli kwas L-askorbinowy lub acerollę i to w ilości 5 tabletek rano i 5 wieczorem, z witaminą C naturalną jest tak że nie można jej przedawkować jej nadmiar z organizmu jest wydalany z moczem.
Łykam także czosnek z tymiankiem - biorę 8-10 dziennie – od dawna wiadomo że to sprzymierzeńcy zdrowia. Czosnek działa na korzystnie na odporność, układ krążenia i wątrobę. Tymianek podobnie jak czosnek posiada właściwości antyoksydacyjne i wspiera odporność, a poza tym korzystnie wpływa na górne drogi oddechowe. Najlepsze to połączenie znalazłam w Firmie Forever, która stworzyła preparat Garlic-Thyme.
Łykam także czosnek z tymiankiem - biorę 8-10 dziennie – od dawna wiadomo że to sprzymierzeńcy zdrowia. Czosnek działa na korzystnie na odporność, układ krążenia i wątrobę. Tymianek podobnie jak czosnek posiada właściwości antyoksydacyjne i wspiera odporność, a poza tym korzystnie wpływa na górne drogi oddechowe. Najlepsze to połączenie znalazłam w Firmie Forever, która stworzyła preparat Garlic-Thyme.
Zatkany nos
Parówki z olejkami eterycznymi sosnowy - albo inny świerkowy, lub eukaliptusowy.
Gotuję ok litr wody wlewam ją do umywalki, aplikuję kilka kropli olejku 5-10 zakrywam głowę ręcznikiem i wdycham tak przez co najmniej 10 minut
Bóle gardła
2 łyżki liści szałwii
poniedziałek, 3 października 2016
Pora na dyniowate cz. 4
To już ostatni post o rodzinie dyniowatych. W tej części opowiem Wam troszkę na temat cukinii, kabaczków i ogórków.
Warzywa takie jak cukinia, kabaczek, patisony są pod względem właściwości odżywczych takie same różnią się tylko wyglądem i kolorem.
Więcej właściwości ma ogórek dlatego jest omówiony osobno na końcu posta.
W przeciwieństwie do dyni cukinie i kabaczki rosną jak opętałe i mogę się nimi pochwalić :)
Cukinie
Kabaczki
Troszkę o właściwościach
Warzywa z rodziny dyniowatych pozytywnie wpływają na trawienie. Cukinia zalecana jest dla osób ze zgagą, nadkwaśnością, wrzodami żołądka i dwunastnicy oraz chorobami wątroby.zawierają błonnik dzięki czemu działają na zaparcia i poprawiają perystaltykę jelit.
Mają niski indeks glikemiczny - 15IG.
Powinny znaleźć się w jadłospisie przyszłych mam bo zawierają kwas foliowy.
Dzięki zawartości witamin z grupy B dbają o nasz układ nerwowy - zapobiegają depresji, poprawiają pamięć i koncentrację.
Zalecane są w diecie przeciwnowotworowej gdyż w roślinach tych nie odkładają się metale ciężkie.
Natomiast ogórki składają się w 96% z wody więc doskonale gaszą pragnienie i nawadniają organizm. Jednocześnie usuwają nadmiar wody i toksyn. Chlorofil jaki występuje w ogórkach polecany jest osobą które nadmiernie się pocą i mają nieprzyjemny zapach z ust.
Sterole roślinne zawarte w ogórkach wpływają na nasz układ sercowo-naczyniowy, obniżając poziom złego cholesterolu we krwi.
Ogórki zapobiegają nadmiernemu wytwarzaniu kwasu solnego w żołądku, dlatego powinny je spożywać osoby zmagające się ze zgagą.
Są doskonałe dla osób które mają objawy zatrucia alkoholowego - są na kacu :) dzięki zawartości witaminy B i elektrolitów.
Przepis na napój oczyszczający
2l wody
1 cytryna pokrojona w plasterki
kilka liści mięty - ja daję 10-12
1 ogórek pokrojony w paski
kawałek imbiru ok 3 cm pokrojony w plasterki
Składniki należy dokładnie wymieszać i pozostawić na noc najlepiej w lodówce następnego dnia można pić.
Napój ten daje uczucie orzeźwienia, ale także oczyszcza usuwa toksyny i zmniejsza kg. Spróbujcie go uważam że jest pyszny.
Warzywa takie jak cukinia, kabaczek, patisony są pod względem właściwości odżywczych takie same różnią się tylko wyglądem i kolorem.
Więcej właściwości ma ogórek dlatego jest omówiony osobno na końcu posta.
W przeciwieństwie do dyni cukinie i kabaczki rosną jak opętałe i mogę się nimi pochwalić :)
Cukinie
Kabaczki
Troszkę o właściwościach
Warzywa z rodziny dyniowatych pozytywnie wpływają na trawienie. Cukinia zalecana jest dla osób ze zgagą, nadkwaśnością, wrzodami żołądka i dwunastnicy oraz chorobami wątroby.zawierają błonnik dzięki czemu działają na zaparcia i poprawiają perystaltykę jelit.
Mają niski indeks glikemiczny - 15IG.
Powinny znaleźć się w jadłospisie przyszłych mam bo zawierają kwas foliowy.
Dzięki zawartości witamin z grupy B dbają o nasz układ nerwowy - zapobiegają depresji, poprawiają pamięć i koncentrację.
Zalecane są w diecie przeciwnowotworowej gdyż w roślinach tych nie odkładają się metale ciężkie.
Natomiast ogórki składają się w 96% z wody więc doskonale gaszą pragnienie i nawadniają organizm. Jednocześnie usuwają nadmiar wody i toksyn. Chlorofil jaki występuje w ogórkach polecany jest osobą które nadmiernie się pocą i mają nieprzyjemny zapach z ust.
Sterole roślinne zawarte w ogórkach wpływają na nasz układ sercowo-naczyniowy, obniżając poziom złego cholesterolu we krwi.
Ogórki zapobiegają nadmiernemu wytwarzaniu kwasu solnego w żołądku, dlatego powinny je spożywać osoby zmagające się ze zgagą.
Są doskonałe dla osób które mają objawy zatrucia alkoholowego - są na kacu :) dzięki zawartości witaminy B i elektrolitów.
Przepis na napój oczyszczający
2l wody
1 cytryna pokrojona w plasterki
kilka liści mięty - ja daję 10-12
1 ogórek pokrojony w paski
kawałek imbiru ok 3 cm pokrojony w plasterki
Składniki należy dokładnie wymieszać i pozostawić na noc najlepiej w lodówce następnego dnia można pić.
Napój ten daje uczucie orzeźwienia, ale także oczyszcza usuwa toksyny i zmniejsza kg. Spróbujcie go uważam że jest pyszny.
niedziela, 2 października 2016
Pora na dyniowate cz. 3
Dzisiaj opowiem o właściwościach leczniczych pestek dyni.
Nasiona dyni są jeszcze bardziej zasobne w składniki odżywcze niż miąższ. Zawierają znacznie więcej białek , tłuszczów, węglowodanów, fosforu, żelaza, magnezu, cynku a także selenu, który jest doskonałym przeciwutleniaczem.
Pestki dyni powinni przede wszystkim stosować osoby cierpiące na robaki. Głównym składnikiem nasion są kukurbitacyny. Substancje te łatwo przenikają do ciała pasożytów i porażają ich układ nerwowy. Natomiast nie są toksyczne dla człowieka, gdyż nie wchłaniają się w przewodzie pokarmowym i nie podrażniają śluzówki.
Najlepiej działają tu świeże pestki nie suszone i nie prażone. Często można je dostać na miejskich targowiskach.
Doskonałe też w walce z robaczycą będą oleje z pestek dyni tłoczone na zimno - dostępne w każdym sklepie ze zdrową żywnością.
Olej można stosować jako składnik dressingów do sałatek czy surówek.
Nasiona w stopniu większym niż miąższ działają moczopędnie, a dodatkowo zawarte w nich składniki zapobiegają przerostowi gruczołu krokowego, a nawet leczą prostatę. Ich spożycie także wspomaga leczenie chorób pęcherza i nerek.
W takich przypadkach można jeść suszone pestki. Można je kupić w sklepach ze zdrową żywnością czy hipermarketach ja bardzo często kupuję w Lidlu.
Pestki z dyni polecane są także osobą uczącym się, pracującym intensywnie umysłowo, gdyż poprawiają koncentrację i pamięć.
Pestki można zajadać same albo dodawać do jogurtów, musli, sałatek, pieczywa.
Przerost prostaty - przepis
Zjadać dziennie po łyżeczce nasion dyni 3 razy dziennie przez dwa tygodnie. Następnie zrobić 5 dniową przerwę i powtórzyć kurację.
Przepis zaczerpnięty z poradnika Natura i Ty.
Osobiście uwielbiam pestki dyni zjadam je zawsze w jakiś sałatkach lub jak robię bułeczki to posypuję je na wierzchu właśnie pestkami dyni.
A Wy jecie pestki dyni?
Nasiona dyni są jeszcze bardziej zasobne w składniki odżywcze niż miąższ. Zawierają znacznie więcej białek , tłuszczów, węglowodanów, fosforu, żelaza, magnezu, cynku a także selenu, który jest doskonałym przeciwutleniaczem.
Pestki dyni powinni przede wszystkim stosować osoby cierpiące na robaki. Głównym składnikiem nasion są kukurbitacyny. Substancje te łatwo przenikają do ciała pasożytów i porażają ich układ nerwowy. Natomiast nie są toksyczne dla człowieka, gdyż nie wchłaniają się w przewodzie pokarmowym i nie podrażniają śluzówki.
Najlepiej działają tu świeże pestki nie suszone i nie prażone. Często można je dostać na miejskich targowiskach.
Doskonałe też w walce z robaczycą będą oleje z pestek dyni tłoczone na zimno - dostępne w każdym sklepie ze zdrową żywnością.
Olej można stosować jako składnik dressingów do sałatek czy surówek.
Nasiona w stopniu większym niż miąższ działają moczopędnie, a dodatkowo zawarte w nich składniki zapobiegają przerostowi gruczołu krokowego, a nawet leczą prostatę. Ich spożycie także wspomaga leczenie chorób pęcherza i nerek.
W takich przypadkach można jeść suszone pestki. Można je kupić w sklepach ze zdrową żywnością czy hipermarketach ja bardzo często kupuję w Lidlu.
Pestki z dyni polecane są także osobą uczącym się, pracującym intensywnie umysłowo, gdyż poprawiają koncentrację i pamięć.
Pestki można zajadać same albo dodawać do jogurtów, musli, sałatek, pieczywa.
Przerost prostaty - przepis
Zjadać dziennie po łyżeczce nasion dyni 3 razy dziennie przez dwa tygodnie. Następnie zrobić 5 dniową przerwę i powtórzyć kurację.
Przepis zaczerpnięty z poradnika Natura i Ty.
Osobiście uwielbiam pestki dyni zjadam je zawsze w jakiś sałatkach lub jak robię bułeczki to posypuję je na wierzchu właśnie pestkami dyni.
A Wy jecie pestki dyni?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




























