niedziela, 2 października 2016

Pora na dyniowate cz. 3

Dzisiaj opowiem o właściwościach leczniczych pestek dyni.

Nasiona dyni są jeszcze bardziej zasobne w składniki odżywcze niż miąższ. Zawierają znacznie więcej białek , tłuszczów, węglowodanów, fosforu, żelaza, magnezu, cynku a także selenu, który jest doskonałym przeciwutleniaczem.

Pestki dyni powinni przede wszystkim stosować osoby cierpiące na robaki. Głównym składnikiem nasion są kukurbitacyny. Substancje te łatwo przenikają do ciała pasożytów i porażają ich układ nerwowy. Natomiast nie są toksyczne dla człowieka, gdyż nie wchłaniają się w przewodzie pokarmowym i nie podrażniają śluzówki.
Najlepiej działają tu świeże pestki nie suszone i nie prażone. Często można je dostać na miejskich targowiskach.
Doskonałe też w walce z robaczycą będą oleje z pestek dyni tłoczone na zimno - dostępne w każdym sklepie ze zdrową żywnością.



Olej można stosować jako składnik dressingów do sałatek czy surówek.

Nasiona w stopniu większym niż miąższ działają moczopędnie, a dodatkowo zawarte w nich składniki zapobiegają przerostowi gruczołu krokowego, a nawet leczą prostatę. Ich spożycie także wspomaga leczenie chorób pęcherza i nerek.
W takich przypadkach można jeść suszone pestki. Można je kupić w sklepach ze zdrową żywnością czy hipermarketach ja bardzo często kupuję w Lidlu.



Pestki z dyni polecane są także osobą uczącym się, pracującym intensywnie umysłowo, gdyż poprawiają koncentrację i pamięć.

Pestki można zajadać same albo dodawać do jogurtów, musli, sałatek, pieczywa.

Przerost prostaty - przepis
Zjadać dziennie po łyżeczce nasion dyni 3 razy dziennie przez dwa tygodnie. Następnie zrobić 5 dniową przerwę i powtórzyć kurację. 
Przepis zaczerpnięty z poradnika Natura i Ty.

Osobiście uwielbiam pestki dyni zjadam je zawsze w jakiś sałatkach lub jak robię bułeczki to posypuję je na wierzchu właśnie pestkami dyni.

A Wy jecie pestki dyni?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz